eilan

Imię i nazwisko
eilan
Lokalizacja
Warszawa
WWW
http://eilan.blip.pl

  • Sobota, 31 stycznia 2009

  • Piątek, 30 stycznia 2009

    • 19:42

      Rozwiązałam szaradę z opakowania po soczku marchewkowym... Jak bardzo jest ze mną źle, Drogi Blipie?

    • 16:32

      Klik klik... muszę sobie przynieść kocyk do pracy...

    • 16:14

      Jak tvn24 ładnie radzi sobie z tematem piłki ręcznej, mimo że nie ma praw do żadnych zdjęć z MŚ... ;)

    • 15:46

      A może mogę już iść do domu?

    • 13:41

      Hej ho, hej ho... do pracy by się szło...

    • 10:51

      Pozycja pionowa jest ZUA. Poza tym przezornie schowałam wszystkie kocyki...

    • 10:38

      Nadal pada śnieg...

    • 10:20

      Przyszli i Stukają.

    • 08:38

      [blip] - śniło mi się, że byłam w środku musicalu z piosenkami ABBY, kostiumami typu Cabaret (pióra, cekiny) oraz plenerami typu Nowa Zelandia

  • Czwartek, 29 stycznia 2009

    • 16:16

      Herr Batka.

    • 15:57

      Imbir, imbir, imbir, imbir...

    • 15:38

      Mąż mnie pozycjonuje... hmmm...

    • 13:46

      No i weź tu dobierz kolor rolet do "francuskiej lilii"...

    • 12:53

      Kanapeczka z pieczareczką...

    • 12:01

      Wrrrrrrum!

    • 11:27

      Workwork...

    • 08:20

      Aaa... *plask*

  • Środa, 28 stycznia 2009

    • 21:46

      Jak legalnie odchudzić pdfa...?

    • 18:46

      Chcę powiedzieć, że nie cierpię pracować w okolicach kolegi buca z UKSW.

    • 16:27

      Rozważania o piłkach mordkach...

    • 15:39

      Jestem w pracy. Jestem. W. Pracy. Jestemwpracy.

    • 13:04

      ...a bałagan dookoła widzę ogromny...

    • 12:49

      Upuszczenie frustracji na blipusiu pomogło - pojawił się główny jej powód i frustracja zniknęła. Prawie zupełnie.

    • 12:39

      Grrr... wrrr... argh... :/

    • 09:46

      ^pagan! [blip], oj jak Ty dobrze wiesz... :)

  • Wtorek, 27 stycznia 2009

    • 18:28

      Już wiem. Wracamy do opcji nr 1.

    • 15:01

      Skoro stopy spadły, wybiorę się obejrzeć "wypasione bryki".

    • 11:22

      "W weekend dowiedziałem się, że mój ćwiczeniowiec - taki chłopak, co prowadził ćwiczenia - jest teraz kobietą."

    • 10:06

      #vaclavhavel w kurtce z Alaski przywitał się grzecznie ze wszystkimi.

    • 07:43

      Oooo... znalazłam zdjęcie :)

      default picture

    • 07:39

      Kupiłam wczoraj Artykuł Pierwszej Potrzeby. Zrobiłam zdjęcie wysłałam na blipa. Nie doszło. I co ja teraz będę robić w pracy, skoro nie mogę się na nie patrzeć?

  • Poniedziałek, 26 stycznia 2009

    • 10:24

      Wyjątkowo niedzielny poniedziałek.

    • 09:01

      Rise... rise! (O shine porozmawiamy później...)

  • Niedziela, 25 stycznia 2009

    • 21:11

      "Ta skocznia mu leży"

    • 20:59

      Sałatka-trochę-jakby-niewypał... bez sensu...

    • 20:01

      Mam sałatkę w torbie. Może bym ją sobie zjadła...?

    • 19:37

      Ciekawe, czy w wiadomościach też powiedzą o koniu w fiacie...?

    • 18:09

      Chyba trochę nudzę się w pracy, skoro rozważam zakup tankini...

    • 17:16

      Papier pracuje... może i ja bym popracowała? Hm...

    • 13:48

      Przerwa.

    • 12:30

      Słyszę, że robi się kawa... czyżby to miało uratować moje (nie tak znowu) zdrowe zmysły?

    • 11:59

      Zaraz zwariuję... :/

  • Sobota, 24 stycznia 2009

    • 18:12

      Czyżby zbliżał się wielkimi krokami fajrant?

    • 12:58

      Czy ktoś mógłby mnie zmotywować do pracy, PROSZĘ?

    • 10:18

      W praaaaacy...

  • Piątek, 23 stycznia 2009

    • 14:54

      Dobra, to ja się przygotuję do fajrantu.

    • 14:43

      Aaaaa! Czy ktoś mógłby mnie stąd zabrać, bo OSZALEJĘ....

    • 14:04

      Wyrzeźbiłam. Napisałam poważny tekst (mwaha!) o sukience.

    • 13:35

      Rzeźbię. Nie chcecie wiedzieć, w czym.

    • 12:23

      Ja i ^mistelek w pracy dzisiaj.

      default picture

    • 10:59

      Co ^mistelek będzie robić w pociągu, w drodze do domu? guardian.co.uk(s)

    • 09:32

      Nie wyspałam się straszliwie. Obawiam się, że będzie to negatywnie rzutować na cały mój dzisiejszy dzień.

    • 08:22

      Witamy powracający i dawno nieobecny tag #dlugopiswoko.

    • 08:05

      A może by tak coś? Tylko co?

  • Czwartek, 22 stycznia 2009

    • 20:35

      Herbata z cytryną. Bo mogę :)

    • 14:09

      Workwork.

    • 12:29

      Plotkuję z koleżanką z pracy ;)

    • 08:20

      Coś bym napisała, ale nie mam pomysłu. Cośtam cośtam.

  • Środa, 21 stycznia 2009

    • 13:18

      Biust, biust: zw.com.pl(s)

    • 13:13

      To jest ta, no... misja mediów.

    • 13:13

      Piszę o 80-latce, która robi na drutach cycki. Hm.

    • 12:30

      Goła baba to goła baba...

    • 08:50

      W pracy. Lubię "w pracy".

  • Wtorek, 20 stycznia 2009

    • 19:17

      Grypa jest bardzo niefajna.

    • 11:18

      Grypa nie jest fajna...

  • Poniedziałek, 19 stycznia 2009

    • 13:14

      Chyba jednak żyję...

  • Czwartek, 15 stycznia 2009

    • 12:57

      Zimno mi i nie nadążam z wycieraniem nosa. Help! Hilfe! Aiuto! Ayuda!

    • 12:28

      "Ach, to Ty z nie dzwoniłaś z Rolek?!?"

    • 12:23

      Zabiłam serwis. Ale tylko troszeczkę...

    • 08:35

      Ewentualnie mogę znaleźć jakieś ciepłe i miękkie łóżeczko i odespać. Mogę?

    • 08:31

      Zrobiłam wszystko, a nawet więcej. Czy mogę iść na zakupy?

  • Środa, 14 stycznia 2009

    • 22:53

      Pierdolę, więcej nie robię.

    • 21:46

      Drodzy redaktorzy Dziennika, w Którym Pracuję, nie zapominajcie o bliźnich! Oddajcie już gazetę i chodźmy do domu!

    • 21:01

      Są rzeczy na niebie i ziemi, o których...

    • 20:37

      [blip] - a ja w pracy... *wzdech*

    • 20:20

      Dead calm.

    • 19:21

      Co ja mam w gardle? Hm...

    • 15:14

      [blip] - zastanawiam się, ile zmieniło się przez te 24 h....

  • Wtorek, 13 stycznia 2009

    • 14:48

      Nie, przepraszam... odmawiam dalszej pracy.

    • 14:26

      Zabrakło nam kawałka podłogi. Móóóóój jest ten kawałek podłogi...

    • 12:40

      Mecom sprzedaje... Widmo krąży nad Europą?

    • 09:55

      Jem witaminy. Sic transit et cetera...

    • 09:19

      Bajgiel. Mmm...

    • 08:00

      Aaaaa... (...i wyraziła w ten sposób swój zasób słownictwa i możliwości intelektualne na dziś)

  • Poniedziałek, 12 stycznia 2009

    • 20:22

      Katar, katar, katar...

    • 19:33

      Fajrancik, spacerek, zakupy, spacerek. I rosół. Rosół mojej mamy rzondzi (czy jak to się tam pisze...)

    • 14:56

      Raz, dwa, trzy... kto właśnie zaliczył fajrancik? ;)

    • 11:07

      Mąż chory, remont w domu, dokąd by tu pójść po pracy? ;>

    • 09:10

      Obejrzałam sobie galerię zdjęć ze Złotych Globów na AFP. To teraz może spacer po wodę?

    • 08:13

      Feniks, kur.... taaak.

  • Sobota, 10 stycznia 2009

    • 14:41

      Oraz dowiedziałam się, że t nie byli partyzanci, tylko obcy. To ja się schowam pod choinką.

    • 14:40

      Pół dnia w supermarkecie budowlanym. Kolega Mąż zabija jakichś partyzantów. Jak mu wyrzucę psp przez okno, to każdy sąd go uniewinni, tak?

  • Piątek, 9 stycznia 2009

    • 17:51

      Samopoczucie pod zdechłym azorkiem...

    • 15:14

      Chciałam pójść. Chciałam. Ale nie pójdę. Kurczę.

    • 14:57

      To ja już sobie może pójdę...

    • 11:51

      Ktoś mi podprowadził łyżeczkę... Nie była z wiewiórką, ale... :( Bu.

    • 11:24

      Dzisiaj czuję się na orchidee...

    • 11:04

      Madzia mówi, że to udar mózgu. To ja sobie pójdę zrobić herbatę...

    • 11:02

      Dlaczego najpierw bolała mnie głowa, potem miałam mroczki przed oczami, a teraz drętwieje mi prawa ręka i język? Hm...

    • 09:20

      Przyszłam do pracy. Chociaż to, co dzisiaj zrobiłam, bardziej dałoby się określić mianem "przybieżałam" do pracy... Raźniutko.

  • Czwartek, 8 stycznia 2009

    • 21:48

      To ja może posprzątam? A jutro pójdę do pracy, tak. :)

    • 17:45

      Ufff... na dzień dzisiejszy nie odnotowano większych strat. Idę przebierać skorupy po wazonie.

    • 16:04

      No, dobra, nie jestem. Mogę iść do pracy, proszę?

    • 16:04

      Jestem spokojna... bardzo spokojna...

    • 15:54

      Wazony na stanie: -1...

    • 15:43

      Ale od tego wiercenia się nie zawali, prawda?

    • 14:34

      Remont panic...

    • 12:32

      Słońce mi świeci po oczach. Okna na południe to szatan...

    • 12:21

      Po latach (?) odpaliłam GG... i odezwał się do mnie jedynie blip z zaległymi wiadomościami.

    • 09:45

      Trochę jakby mi zimno... hm.

    • 09:14

      Znaleźli. Ja też czasem wkładam rzeczy nie do tych teczek, co trzeba.

    • 09:05

      Zgubili moją umowę... ale skoro płacą, to może nie powinnam się przejmować?

  • Środa, 7 stycznia 2009

  • Wtorek, 6 stycznia 2009

    • 22:50

      Mamy drzwi i nie mamy drzwi. Dostaliśmy wycenę. Wyrzucam wszystkie buty z obserwowanych na allegro. Może ktoś chce kupić moje? Mało używane? ;)

    • 14:56

      Jadę po drzwi.

    • 13:33

      To: [blip] powiedział, oczywiście, ^mistelek. Na temat tego: [blip]

    • 13:32

      "Behemot? Nie... całkiem przyjemne... co prawda ciężko jest zanucić, ale..."

    • 13:25

      Co ja miałam zrobić...? Hm...

    • 12:43

      Aj waj! [blip] & [blip]

    • 12:18

      Ciągnąc wczorajszy wątek, który mnie ominął: w dniu moich urodzin urodziny obchodzili także m.in.: Monteskiusz, Milne, Oliver Hardy, Cary Grant, Pieczka...

    • 12:00

      [blip] Kiedyś chamów nie wpuszczali do opery... Znaj proporcją, Mocium Panie...

    • 11:44

      Workwork... grrrr....

    • 09:56

      O jeden komin za daleko... Tylko trochę zła.

    • 09:10

      [blip] ja jestem za bardzo zaspana. Po prostu pracuję tak wolno, że się nie liczy...

    • 09:04

      #vaclavhavel przypomina dzisiaj Dobrego Wojaka Szwejka

    • 08:54

      [blip] Spaaaać!

    • 08:05

      Rozwodu nie będzie. Na razie.

  • Poniedziałek, 5 stycznia 2009

    • 15:00

      Kierunek: fajrant. Oraz: jeśli ktoś mnie trochę lubi, niech po 18 trzyma kciuki za moje małżeństwo, jedziemy bowiem wybierać kolory farb na ściany. Oraz drzwi.

    • 14:15

      Czasem mam ochotę wyjść z roli. Ale - jak powiedział wczoraj ^poly - zapomnę się na chwilę, a potem będę żałować na długo...

    • 12:39

      [blip] - to może #wawasapki by sobie zrobiły jakiś wspólny lektoracik? ^poly też się chciał kiedyś uczyć francuskiego ;>

    • 11:10

      [blip] So do I...

    • 08:27

      Kosmos. Oraz przestrzeń woła.

  • Niedziela, 4 stycznia 2009

    • 23:48

      ^poly "tylko trochę" się ze mnie śmieje. Chyba mu wyłączę komputer... ;) ...albo zmienię hasło!

    • 23:30

      Weekend się jakby kończy. I nie ma wyjścia. (czyt. nie udało się nam kupić drzwi)

  • Piątek, 2 stycznia 2009

    • 15:01

      A teraz pójdę do domu, skręcając tylko do jednego sklepu ;>

    • 14:46

      Mam ochotę być zła i niedobra.

    • 14:07

      Chcę powiedzieć, że ^shigella jest zła i niedobra, o!

    • 14:03

      Biorąc pod uwagę to, co dzieje się na zewnątrz, jak dojdę do domu, będę wyglądać, jak bałwanek...

    • 12:28

      Powiodło mnie na pokuszenie... (herbata zimowa z podwójnym sokiem)

    • 08:20

      PAP: W dniu dzisiejszym nie przewidujemy ważniejszych wydarzeń.

  • Czwartek, 1 stycznia 2009

    • 15:27

      Fajrant :)

    • 14:04

      W życiu chyba nie napisałam tak długiego artykułu...

    • 13:38

      Marsz Radetzky'ego? To takie sztampowe! ;)

    • 12:45

      Koncert Filharmoników Wiedeńskich.

    • 10:44

      Linia zmiany daty...