eilan

Imię i nazwisko
eilan
Lokalizacja
Warszawa
WWW
http://eilan.blip.pl

  • Środa, 31 października 2007

    • 11:39

      Niech mnie ktoś dobije...

    • 10:35

      Migrena i brak decyzyjności

  • Wtorek, 30 października 2007

    • 18:13

      Udostępniłam swoje dane, co teraz będzie?

    • 14:21

      Jestem dzielna niesłychanie - umiem znaleźć telefon na stronie i nie robię błędów, jak publikuję coś na stronie internetowej... po prostu *wow*

  • Poniedziałek, 29 października 2007

    • 23:46

      Dół, muł i recesja...

    • 11:01

      Pracu, pracu

  • Niedziela, 28 października 2007

    • 21:31

      Mam wszystko w nosie, o!

  • Piątek, 26 października 2007

    • 16:02

      Fajrant&weekend

    • 15:25

      Czy ja bym mogła już sobie stąd pójść?

    • 12:28

      Dr.Oetkera Mousse z białym winem... i cóż, że jestem w pracy?

    • 10:40

      Zła żona

    • 10:20

      Taką refleksję mam - dlaczego cała firma konsultuje ze mną angielskie teksty?

  • Czwartek, 25 października 2007

    • 22:17

      Zła żona

    • 15:41

      Prawie jak piątek...

    • 14:05

      Czekam na pierrogi...

    • 11:04

      Po spotkaniu biznesowym... czy we wszystkich firmach dają wodę w niedomytych szklankach?

    • 07:59

      I że to będzie ten fantastyczny dzień?

  • Środa, 24 października 2007

    • 12:35

      "...i życzę pani naprawdę fantastycznego dnia" usłyszałam w nagraniu na służbowej poczcie głosowej

    • 12:10

      Prawy but postanowił być niewygodny :(

    • 09:37

      Może morze...?

  • Wtorek, 23 października 2007

    • 21:12

      A może pojedziemy nad morze?

    • 16:06

      Fajrant ;)

    • 14:33

      Rekłama i markieting...

    • 13:11

      Jeśli mogłabym coś Wam odradzić, to tym czymś jest sieć Orange :)

    • 12:49

      Kwiat lotosu, cokolwiek...

    • 12:05

      Szumi mi w uszach - zaraz zwariuję!

    • 08:34

      Dzisiejszy poranek należy zaliczyć do udanych

  • Poniedziałek, 22 października 2007

    • 22:16

      Nakarmiłam mojego bloga - mam nadzieję, że nie zdechnie z głodu...

    • 15:17

      Czy będę bardzo mało oryginalna, jeśli napiszę, że mi się nie chce...?

    • 11:49

      Jaka jest różnica między marketingiem a markietingem?

    • 08:19

      W pracy again.

  • Niedziela, 21 października 2007

    • 22:51

      To ja może pójdę spać... :)

    • 21:48

      A czy Ty już wiesz?

  • Piątek, 19 października 2007

    • 23:09

      Kolega Mąż powrócon na ojczyzny łono - offline.

    • 17:00

      Biuro Obsługi Sieci Orange właśnie zadzwoniło do mnie z pretensją - jak ja śmiałam pomyśleć o zmianie sieci!!! No, ja nie rozumiem...

  • Czwartek, 18 października 2007

    • 23:37

      Słomiany, chory miś / Kolega Mąż jest w Jászfényszaru (generalnie: don't ask)

    • 15:45

      Słomiany, chory miś

  • Środa, 17 października 2007

    • 21:08

      Co Kolega Mąż może mi przywieźć z Węgier? (Tak, jedzie na _Węgry_)

    • 15:22

      Biedny miś, mały miś, chory miś / mogę już nie wracać do pracy, proszę?

    • 15:00

      Biedny miś, mały miś, chory miś / kurczę, no!

    • 11:42

      Rutinoscorbin, Calcium C, ziółka od pana doktora, syrop prawoślazowy, skrzyp polny, multitabs... czy potrzebuję śniadania?

    • 10:56

      *ziew* / realizuję plany weekendowe

  • Wtorek, 16 października 2007

    • 21:00

      Master and Commander / chory miś, mały miś, smutny miś...

    • 14:37

      Zwolnienie / śpię

    • 13:06

      Zwolnienie lekarskie do piątku

    • 08:34

      Chory kotek... :(

  • Poniedziałek, 15 października 2007

    • 15:56

      A teraz się zbieram i będę się snuć w stronę domu...

    • 15:33

      Serek z rzodkiewką

    • 12:54

      Muesli bananowe

    • 12:37

      Łóżeczko mi się marzy... mięciusie z podusią...

    • 11:30

      Luźno puszczone włosy i niedosznurowany gorsecik - kolejne świetne zdjęcie w CV...

    • 10:11

      Boli mnie gardło :( Bez sensu.

    • 08:34

      Praaaa*ziew*aaaacuję... :)

  • Niedziela, 14 października 2007

    • 00:13

      W kwestii weekendu, to już po babskiej imprezie. Nadal w planach decou, basen, masaż i taniec z gwizdami. Sprzątanie odpuszczam. Guess why...? ;)

  • Sobota, 13 października 2007

    • 23:58

      I George pocałował Julię...

    • 00:52

      Kolega Mąż własnie zdemolował łazienkę...

    • 00:49

      Weekenduję się. W planach sprzątanie, decou, babska impreza, basen, masaż i taniec z gwizdami. Niekoniecznie w tej kolejności... ;)

  • Piątek, 12 października 2007

    • 17:25

      Idę do domu. Weekend czas zacząć...

    • 14:58

      Rano udało mi się zagiąć czasoprzestrzeń, teraz się odgięła, w związku z czym brnę w stronę weekendu z prędkością stonogi w krochmalu...

    • 13:04

      Nie wiem, co o tym sądzą inni, ale jak dla mnie weekend zbliża się stanowczo zbyt wolno... (plany na weekend: deku, masaż i pływanie)

    • 09:47

      Pracapracapraca...

  • Czwartek, 11 października 2007

    • 22:36

      Tralla lalla... ahoj!

    • 12:00

      Ocean... Ahoj!

  • Środa, 10 października 2007

    • 16:31

      Pseudo-weekend ;)

    • 15:36

      Są takie chwile, kiedy po prostu patrzyłabym spod przymkniętych powiek na niebo i wstawiała nos do słońca...

    • 13:33

      Bim-bom, bim-bam... :)

    • 09:49

      Nie rozumiem zupełnie, co kieruje niektórymi ludźmi - dlaczego myślą, że umieszczanie zdjęć w półnegliżu w CV jest świetnym pomysłem?

    • 08:17

      Preselekcja nie jest zła. Serio, serio... Szkoda tylko, że nie można tego robić pod kołderką i bez makijażu.

  • Wtorek, 9 października 2007

    • 23:48

      Aktywowałam. Teraz idę spać :)