-
Piątek, 31 października 2008
-
*plask*!
-
*plask*?
-
Wpisałam w wyszukiwarkę AFP hasło "chocolate", żeby znaleźć coś z wystawy paryskiej. Co znalazłam? Zdjęcie Obamy!
-
Odkąd zaczęliście mówić o tym, która jest godzina, a Oberszef wyszedł zupełnie, czas zwoooolniiiił...
-
Ju-Hu! icanhascheezburger.com(s)
-
Aaaaa...
-
-
Czwartek, 30 października 2008
-
[blip] Dobrze, że nie wyprowadzić ;) Ergo: fajrant.
-
Niechcemisię. (tell me sth I don't know)
-
Leśne Dziadki w Sheratonie... #tvn24
-
Sposób na podniesienie sprzedaży? ananova.com(s)
-
Głupie, nie? ananova.com(s)
-
[blip] - dołączam się do zdania ^awnee, że o ile znam tę (tfu!) fundację, to oni wejdą wszędzie... szczególnie jej szefowa :]
-
#valcavhavel nie życzył swojemu przyjacielowi wesołych świąt. Wyraził jednak nadzieję, że wkrótce się zobaczą.
-
Czy to naprawdę AŻ TAK dziwne, że umiem czytać w więcej niż jednym języku?
-
Ostrzegam na wypadek, gdyby moja twarz napisała coś dziwnego :)
-
Zaraz zaryję nosem w klawiaturę. Hm.
-
Czy ktos mi moze wytlumaczyc, o co chodzi z ta pogoda?
-
-
Środa, 29 października 2008
-
Czy ktoś łaskawy mógłby wyregulować pogodę - moja głowa mogłaby przestać boleć...
-
Poza tym nie wyobrażam sobie przeprowadzki gdziekolwiek. O.
-
Wtedy, kiedy trzeba to wszystko zapakować do toreb/szafy/kosza na śmieci?
-
Dlaczego w sprzątaniu kryzys i "jajużniemogę" przychodzi wtedy, kiedy wywaliłam wszystko na środek i podzieliłam na 3 kategorie (tak, jak Anthea)?
-
*plask*
-
Dlaczego _już_ jest rano?
-
-
Wtorek, 28 października 2008
-
Fajrant.
-
Boli mnie głowa. Czy jak wezmę apap i popiję colą, to będzie dobrze?
-
#kupmi - ikea.com(s) oraz kupmi miejsce do postawienia tego :)
-
Zakończenie współpracy ze Starą Firmą doczekało się swojej notki na blogu. #ichuj
-
Co za świnia zamknęła bezpłatny dostęp do USJP na stronach PWN?!?!?! Doprawdy!
-
Ostatecznie ogłaszam zamknięcie taga #szefowaeilan. Nie napiszę, że szkoda... Zamknąć etap, a klucz wyrzucić.
-
Ponieważ obiecałam, to idę. (Oraz: komoda czy szafa? Frontem na południe czy na zachód?)
-
Jest... już prawie południe?! O...
-
-
Poniedziałek, 27 października 2008
-
Jest dziesiąta i wszystko jest w porządku.
-
-
Niedziela, 26 października 2008
-
sniadanie na trawie... :)
-
-
Piątek, 24 października 2008
-
*plask*
-
GAP online store. Przepadłam!
-
#vaclavhavel uprzejmie wita się z całą redakcją...
-
Dopieszczam się. Bo w sumie czemu by nie?
-
[blip] - a u nas zimno... bardzo zimno... czyżby to było przygotowanie przed wieczorną imprezą, która ma odbyć się w temp. - 8 st. C?
-
*plask*
-
-
Środa, 22 października 2008
-
Fajrant? Proooszę? Hmmm.. Chyba już tak.
-
Odliczam minuty...
-
Czuję się niedocenioną kobrą...
-
[blip] Albo przyczepi na swoim aucie... :)
-
Palin wydała 150 tys. dolarów na fryzjera i kosmetyczkę. Może i ja bym poszła?
-
#wawasapki dziś?
-
Pogoda się popsuła. #vaclavhavel przywdział gustowny, polarowy granat...
-
*plask*
-
[blip] - czy mogę mu napisać, co o nim myślę, czy byłoby to zbyt nieuprzejme? ;)
-
Mój poziom przytomności umysłu sprowadza się dzisiaj do linkowania tego, co pisze ^mistelek i pisania "ja też..." - np. [blip] - ja też...
-
[blip] - Taaaak... to pewnie ta zanieczyszczona klimatyzacja. I będziemy miały chorobę legionistów...
-
-
Wtorek, 21 października 2008
-
Chyba zacznę kraść z nudów...
-
"Ściągniesz sama...? Bo mi się już nie chce..." Czy to są słowa, które chciałoby się usłyszeć w pracy?
-
Muszę sprawdzić dwie rzeczy: co jest na kolację i czy mają już dla mnie artykuł... :)
-
#vaclachavel z marsową miną poszedł w kierunku bufetu...
-
Znalazłam stare zdjęcia... #vaclavhavel schudł ostatnio dość sporo...
-
#vaclavhavel wygląda dzisiaj na zniecierpliwionego...
-
-
Poniedziałek, 20 października 2008
-
Łajojłaj... trallala...
-
[blip] - chę? mam nadzieję, że ^mistelek żartuje...
-
[blip] - chę? mam nadzieję, że ^mistelek żartuje...
-
Ide ulica Prosta. Wlasnie przemknelo obok mnie 116 pelne pasazerow. Nie, nic dzisiaj nie pilam...
-
Trochę jakby *plask*. Oraz fajrant się zbliża...
-
Czy ktoś pamięta, jak się nazywa ta restauracja wysoko-wysoko z przeszklonym widokiem na Warszawę?
-
#vaclavhavel wyszedł ponownie... hm...
-
Błąd w matrixie tymczasowo naprawiony. #vaclavhavel wyszedł.
-
#vaclavhavel ma błąd matrixa... trzeci raz wchodzi przez te same drzwi, nie wychodząc ani razu.
-
#vaclavhavel znów przywdział dżins...
-
Ktoś mi ukradł niedzielę... Bo dzisiaj jest poniedziałek, prawda?
-
-
Piątek, 17 października 2008
-
#vaclavhavel udał się na bardzo zasłużony weekend. Ja też bym chciała.
-
#vaclavhavel statecznie udal sie na zewnatrz budynku z powodu alarmu pozarowego.
-
#vaclavhavel dostojnym krokiem, z plikiem gazet pod pachą, udał się na poranny przegląd prasy.
-
#vaclavhavel w ramach not-so-casual-friday nonszalacko połączył dżins z krawatem...
-
Nie rzucim ziemi i takie tam. Nie boimy się Niemca, nie boimy...
-
-
Czwartek, 16 października 2008
-
My tu gadu gadu, a fajrant się zbliża...
-
Miałam jakieś przemyślenia odnośnie ponoszeni a konsekwencji i infantylności, ale mi uciekły... hm.
-
Jak myślicie, dlaczego prezydent tak często się ostatnio uśmiecha? Moja teoria jest taka, że zmienili mu leki...
-
Czy mogę już wrócić pod kocyk... proooooszę?
-
Moja "wcale mnie nie boli i mogę zginać, o tak" Mama dostała zwolnienie na kolejne dwa tygodnie... :]
-
Się kręci. Not good.
-
Spać czy oglądać? :)
-
-
Środa, 15 października 2008
-
Konia! Królestwo za konia!
-
Nic nie muszę. Jestem jak dziewczyna admina... (na fali wspomnień wawasapkowych)
-
Gazety nie ma. Prezydent mówi cały czas to samo. A ja muszę oglądać mecz.
-
Sceny z życia smoków: - Słucham? - Dzień dobry, redakcja online... - Ajajajajaj! -
-
Oni się klepią po plecach, wychodzą, wchodzą, grają w krzesełka, a ja się tym muszę interesować. Nie, nie interesować, orientować. Czy ktokolwiek się orientuje?
-
^poly podarował mi w niedzielę wieczorem bałtonika z dedykacją "do pracy". Ja w pracy, bałtonik w domu. I tak od trzech dni.
-
Bosz! Na tych zdjęciach jest MÓJ MĄŻ.... O_O [blip]
-
Kupiłam sobie dziś kocyk. Jest milusi, mięciusi i mam ochotę nosić go ze sobą wszędzie.
-
Shoppinggg...
-
-
Poniedziałek, 13 października 2008
-
Zawsze zastanawiałam się, kogo mogłabym określić mianem mojego autorytetu... I właśnie pomyślałam sobie, że Anna Dymna jest taką właśnie osobą...
-
Jestem głupia i nic nie rozumiem.
-
Mogę iść do domu.
-
Mogę iść do domu?
-
Vaclav Havel wybrał dzisiaj strój w stylu casual...
-
Bazar w Ułan Bator... #dlugopiswoko
-
-
Sobota, 11 października 2008
-
Zaraz . Wstanę. Zrobię. Pójdę. Zaraz.
-
-
Piątek, 10 października 2008
-
Tytuł depeszy PAP: Beskidy/ Na górskich szlakach mokro i ślisko
-
Zobaczyłam stan swojego konta i prawie dostałam zawału... Kto dzisiaj idzie na zakupy? ;>
-
Napieralski: warto byłoby panu prezydentowi i panu premierowi wysłać krótkie spodenki, grabki, łopatkę i wiaderko, niech pobawią się w piaskownicy.
-
Serek Danio - bdb. Patrzą na mnie jak na kosmitę...
-
Będę jadła serek Danio z warzywami i mam w nosie to, że CAŁA redakcja wyraziła swoją opinię na temat tego serka...
-
Failblog w przerwie okołolunchowej - BDB!
-
Chcę kota! icanhascheezburger.com(s)
-
Jestem dziewicą i jestem z tego dumna... ananova.com(s)
-
O... nie zmieniłam opisu?
-
-
Czwartek, 9 października 2008
-
Środa, 8 października 2008
-
Vaclav Havel, będąc kulturalnym mężczyzną, odprowadził swojego gościa do drzwi...
-
Wioska z tramwajem. Wcale nie taka duża.
-
Tegoroczny Nobel z okazji chemii dla gości zajmujących się białkiem w mezuzie. Czy cośtam. Czy Komitet przyzna w tym roku nagrody tylko za to, czego nie widać?
-
Nagroda Nobla, nagroda Turinga, medal Fieldsa, nagroda Abela... i tak żadnej z nich nie dostanę :)
-
Vaclav Havel przyszedł dziś do pracy wcześniej...
-
Bosz! Zjadłam _sałatkę_... #dlugopiswoko...
-
Aaaaa! 9 am panic!!!
-
-
Poniedziałek, 6 października 2008
-
Czyżby fajrant?
-
Racuchy z jabłkiem... mmmm...
-
Tell me something I don't know - [blip] - oraz mam ochotę marudzić i nic mi się nie chce.
-
Trallala...
-
Właśnie udało mi się napisać "Jan Paweł III"... Hm.
-
W pracy again.
-
Od 20min.pod moim oknem przechadza sie kwartet instrumentow detych. Graja semicko i wygladaja semicko. Hm.
-
-
Niedziela, 5 października 2008
-
A może by tak weekend? Proooszę?
-
Smuda jest smutny...
-
"Nie ma takiego chłopa, któremu by brzydko nie pachniało"... tvn 24...
-
Nie chce mi się. Co zrobić?
-
Uwielbiam pytania o treści "Jak ci się udało wyrwać męża informatyka?".
-
Dita. Mniam.
-
Flaczki :)
-
Przyszła Zyta i otworzyła okno.
-
Tomek, Radek, Mateusz... taaaak... I am soooo working here... ;)
-
Miałam się zdrzemnąć przed pracą. Miałam coś zjeść. Miałam przyjść do pracy z zapałem i czymśtam... prawie epicfail.
-
-
Sobota, 4 października 2008
-
*ziew*
-
Sarah Silverman! :) rp.pl(s) (tak, wiem, wszyscy to już widzieli, skoro nawet ^poly to widział)
-
Nie lubię Brygidy.
-
Tłumaczę tekst. Z policyjnego na polski.
-
Kraj Basków... Hmmm... Taki przyjemny temat na sobotnie popołudnie...
-
Jak bardzo jestem znudzona, skoro śmieszą mnie takie obrazki?
-
Czy kard. Dziwisz ma czkawkę, czy mi się rwie TVN 24?
-
Jak muszę pracować, to chce mi się sprzątać... hm.
-
Rozmawiałam właśnie ze swoim lotnym współpracownikiem... ;P
-
Mam dysfunkcję motywacji...
-
@work
-
-
Piątek, 3 października 2008
-
Twardym trzeba być etc.
-
Gazeta nie działa na linuxie. Wstać do stacjonarnego, czy wstać jutro przed 8.00...?
-
"Aleje Ujazdoskie przy Placu Trzech Krzyżów".
-
Zaczynam mieć prawe oczko lewe, a lewe - prawe...
-
Wiem już, co to są molochy straszliwe. Nie są najładniejsze...
-
Co to są "molochy straszliwe"...? Jakoś nie sądzę, żeby to były bardzo duże budynki...
-
Wieczorem będziemy mieli GOŚCIA. I co ja na siebie włożę? :>
-
[blip] w rzeczy samej...
-
Za tydzień do GW będą dodawać _NÓŻ_... chę?! O_O
-
Brownie - BDB. Szkoda tylko, że leżało w lodówce z tatarem i łososiem...
-
Wczoraj jakoś nie miałam nastroju na wieczorną rundkę blipa. / Przybyłam, zobaczyłam i takie tam...
-
-
Czwartek, 2 października 2008
-
Już za chwileczkę, już za momencik... ;)
-
Czuję się znudzona chodzeniem po internecie...
-
Coś. Bym. Hm.
-
^mistelek pije gorącą czekoladę. Pije i pachnie... Tak, zjadłam jabłko.
-
Quadratisch, praktisch, gut...
-
Powiedziałam z rozmarzonym uśmiechem, że "red. T. jest taki fajny". Zabijcie mnie!
-
Pla-no-*ziew*-anie
-
Trallalala...
-
Mam dzisiaj ^pagan.owy humor. Bite me.
-
-
Środa, 1 października 2008
-
Fajrant :/
-
Gazeta mnie zaatakowała. Offfff...
-
Gdzie jest gazeta?
-
Tosssst.. :)
-
Wszyscy sobie poszli... *wzdech*
-
Ha! Mamy kserokopie planów! Będziemy burzyć! Burzyć! Burzyć! Albo i nie :)
-
Mały dryl od red. prowadzącego - od razu jakoś mniej chce mi się spać... ;P
-
Pracu pracu *ziew*
-
Pracu pracu.
-
tsst?
-
Miałam poleżeć, popracowałam.
-
Chyba sobie jeszcze poleżę :)
-
Popracować, pozmywać czy pościelić? Oto jest pytanie... Wszak zmarnowałam już prawie 2h.
-
Zeskplorowałam allegro pod kątem odpowiedniej spódnicy. Nie ma. #dlugopiswoko czy się po prostu zastrzelić?
-
W radio właśnie usłyszałam "Adio, pomidory"... Trochę jakby umarłam...
-
Nie chce mi się.
-



