eilan

Imię i nazwisko
eilan
Lokalizacja
Warszawa
WWW
http://eilan.blip.pl

  • Czwartek, 20 marca 2008

  • Środa, 19 marca 2008

    • 15:50

      Let it start!

    • 15:43

      Czyżby już...?

    • 15:32

      Czy w związku z tym, że byłam dzisiaj w pracy bladym świtem, mogę już wyjść?

    • 15:26

      Napisałam profil zawodowy, możecie być ze mnie dumni.

    • 14:56

      Mój profil zawodowy... *ech*

    • 14:39

      Aaaa... [blip]

    • 13:31

      Nowa notka. Jakaś taka ogólna...

    • 13:14

      Ciekawe, czy będą tęsknić? ;)

    • 13:10

      Wyszłam na chwilę z pokoju, wracam, a tam kanapka na stole stoi... Hm... Wielkanocny Zając? Ki diabeł?

    • 12:44

      Suszone banany (tak, na pewno się od tego chudnie...) i Trójka. Jakoś nie wierzę, że jutro tej porze będę gdzieś indziej...

    • 12:03

      Love it, change it or leave it. / pada śnieg

    • 11:25

      Mam napisać swój profil zawodowy. Mwaha! (Any ideas? ;) )

    • 10:57

      Zrobiłam rozpiski do gavotte'a. Niech mnie ktoś pochwali.

    • 09:23

      A w ogóle to miałam napisać notkę na bloga, ale jakoś nie mam pomysłu i motywacji...

    • 08:58

      Trochę mi się jakby nie chce...

    • 08:31

      Pierwszy czekoladowy kurczaczek

    • 08:00

      Poza tym o 7.15 na Prymasa Tysiąclecia nie ma korków. Dziwne, nie?

    • 07:58

      No, dobra. Ostatni dzień w pracy przed urlopem. Jutro rano lecimy. Byłam dzisiaj w pracy przed szefem i przed 8. Zdecydowanie przed 8.

    • 00:02

      Chwalilam sie juz moim amaryllisem?

      default picture

  • Wtorek, 18 marca 2008

    • 18:33

      Idę się pakować.

    • 18:32

      Lubię blipa... chyba będzie mi go na wakacjach brakować. Chyba sobie kupię notatnik...?

    • 16:56

      Mówiłam już, że nie lubię rozliczeń...?

    • 16:52

      Już jestem w domu, ale postanowiłam się jeszcze odezwać, a co! ;)

    • 15:58

      O, proszę... to zbliża się godzina X :)

    • 15:17

      Czy ja mogę już stąd wyjść? Ja naprawdę mam co robić w domu... ;)

    • 14:33

      Dlaczego blip dzisiaj działa dziwnie?

    • 13:37

      Po napoju kawopodobnym. Boli mnie głowa i chce mi się spać.

    • 13:17

      Czy to już czas na drugą kawę? (oraz: dlaczego nie wzięłam sobie nic na drugie śniadanie?)

    • 11:11

      Klikam bez sensu. Czy ktoś ma pomysł, jak przetrwać do urlopu?

    • 10:37

      Jednak nie lubię tej funkcji, bo się wiesza...

    • 10:09

      Odkrywam funkcję czatu na gmailu. I like it! :)

    • 09:42

      Właśnie wyklarowały mi się plany na wieczór... Będzie się dyskutować.

    • 08:53

      2 / Udaję, że pracuję. (Dla informacji niektórych: pracuję nad układem przedstawienia dla DKW ;) )

    • 08:21

      2 / Znowu zapomniałam napisać, że już jestem w pracy. *ziew*.

  • Poniedziałek, 17 marca 2008

    • 15:56

      Czyżby fajrancik?

    • 15:34

      Dobra, ja wiem, że na pewno ktoś wymyślił do tego jakieś prawo, ale dlaczego ostatnie 1/2h w pracy dłuży się w nieskończoność?

    • 15:25

      O, a jednak pracuję w korpie... hm...

    • 15:09

      Chyba właśnie udało mi się zamknąć pierwszy samodzielny projekt...

    • 13:42

      Po puddingu nie został nawet ślad.

    • 13:21

      To ja może pójdę po mój pudding waniliowy...?

    • 12:42

      kobieta.gazeta.pl(s) W oczekiwaniu na przesyłkę z Brastop.com

    • 11:50

      Kawa mi się skończyła...

    • 11:42

      Kawa. Z mlekiem kondensowanym. Odtłuszczonym, niesłodzonym i w ogóle (^dryoung polecił :))))

    • 11:27

      Byłam na interwju. *ziew*

    • 10:38

      Nie popsuła, rozlała kawę.

    • 10:38

      Koleżanka z pracy popsuła zszywacz. Dostała właśnie nowy. Próbuje włożyć zszywki. Zaraz popsuje drugi...

    • 10:33

      Nie chce mi się iść na interwju. Chyba że mnie Adaś wygoni pociąganiem nosa.

    • 10:27

      Nie chce mi się iść na interwju. A HRK.PL przesłało mi ofertę pracy na stanowisku Redaktor Inicjujący - Podręczniki do Nauki Biologii. Mwaha!

    • 09:57

      Ultimate consumer?

    • 09:57

      Czy ktoś może wie, jak jest "klient końcowy" po angielsku?

    • 09:20

      Szef właśnie wysłał tabelkę z rozkładem urlopów świąteczno-wiosennych. Wygrałam! ;)

    • 09:11

      Mam dzisiaj humor nostalgiczny mocno. To wina pogody, prawda?

    • 08:28

      3 / I znowu byłam w pracy przed wszystkimi... Hm...

    • 08:09

      3 / naprodukowaliście 13 (słownie: trzynaście) stron od piątku...???

  • Piątek, 14 marca 2008

    • 16:31

      piatek po poludniu

      default picture

    • 15:55

      Idę, idę... W sensie, że weekend... uff...

    • 15:52

      Podejmuję kroki zmierzające ku...

    • 15:17

      Chcę już stąd wyjść. Proszę.

    • 15:16

      No! I tak ma być. 45 2go.

    • 15:16

      Niech mi ktoś zniknie tę kropkę, co?

    • 14:05

      Jeśli zrobiłam przelew i wysłałam maila 6 marca, to mam prawo się zirytować, jeśli sprzedający NADAL nie wysłał mi książki?

    • 13:34

      Niespodzewane interwju porwało mnie z blipowego mymłona. Ale jestem z powrotem.

    • 13:16

      PIzza PIe dziś wieczorem.

    • 12:42

      [blip] Dzień liczby Pi nie jest dla wszystkich...

    • 12:35

      Nie wiem, czy pomogło. Ma ktoś cukierka?

    • 12:11

      Idę napić się zimnej wody. Może pomoże.

    • 11:45

      Interwju. *rrrwa!

    • 11:24

      Czy jeśli w piątek przed południem mam ochotę udusić koleżankę z pracy (jakby szefową) to jest jakiś znak??

    • 10:19

      [blip] Wydawało mi się, że... nic nie mogę wymyśleć :(

    • 08:18

      W pracy. Tylko zapomniałam napisać... ale generalnie *plask*

  • Czwartek, 13 marca 2008

    • 15:58

      Fajrant?

    • 15:50

      Za każdym razem, kiedy wyczyszczę folder "spam", gmail rozwala mnie komunikatem "Hurra!! Nie ma spamu!!".

    • 15:37

      Czy jeśli skupię się wystarczająco mocno, to uda mi się przenieść moją cielesność tam, gdzie teraz są moje myśli?

    • 15:16

      I myślę tu raczej o czterech trójkątach powiązanych sznurkiem, a nie okolicach bikini.

    • 15:14

      Planów na wieczór ciąg dalszy. Chyba jednak będę się zajmować stopami kiedy indziej... Czas sprawdzić stan mojego bikini.

    • 15:13

      Plany na wieczór robię... A może by tak pedicure?

    • 15:00

      Powinno się pracować, ale jakoś nie idzie... zresztą nie bardzo mam nad czym pracować...

    • 14:42

      Sprawdziłam sobie, którędy będziemy lecieć. Tak, wiem, w pracy się pracuje... ;)

    • 14:15

      ...bo w sumie to już by nam mogli dosłać ten przewodnik.

    • 14:00

      I mam nadzieję, że w domu będą czekać na mnie stare przesyłki...

    • 13:17

      A po południu pójdę do H&M, o!

    • 12:36

      Zjadłam pudding karmelowy. Mało, mało...

    • 10:35

      Guma do żucia. Lepszy rydz niż nic.

    • 09:50

      ...a Adaś nadal pociąga nosem. Wiem, miętka jestem...

    • 09:33

      Nadal *plask*

    • 09:04

      Interwju.

    • 08:52

      Adrenalina mi skoczyła. I mam ochotę zabić swojego męża.

    • 08:18

      Nie, jednak *plask*...

    • 08:08

      No, dobra, zmieniłam zdanie. Kocham Brastop! :)

    • 08:07

      *plask* / bardzo nie zen

  • Środa, 12 marca 2008

    • 15:49

      To ja się już właściwie zbieram do domu... Skoro byłam dzisiaj przed 8.00...

    • 15:05

      Countdown. Niekoniecznie final.

    • 14:39

      Rzodkiewieczki saute.

    • 14:21

      Aghrewbqwmndbkdx...

    • 14:09

      Wróciłam. Jeden kolega jest przerażony, drugi nadal pociąga nosem. Zabiję normalnie!

    • 13:20

      Idę prowadzić szkolenie.

    • 13:04

      Pudding orzechowy again. Mniam!

    • 12:15

      Ciekawa praca w Warszawie od zaraz!!! bols.pl(s)

    • 11:22

      Nadal chce mi się jeść. I nadal uważam, że to nie jest dobrze.

    • 11:09

      Niedobrze... jeść mi się chce.

    • 11:05

      Projekt...? Nowy...? Dla mnie...? Dwa...? Eeee...?

    • 10:06

      Generalnie mam nastrój pt. Bite me.

    • 09:36

      Dostaliśmy maila upominającego od szefa nt. wykorzystania telefonów służbowych. Hm...

    • 08:53

      Interwju.

    • 08:23

      Zabiję zaraz współpracownika. I każdy sąd mnie uniewinni. To będzie działanie w samoobronie...

    • 08:00

      W pracy od kwadransa. Bu.

  • Wtorek, 11 marca 2008

    • 22:34

      amaryllis

      default picture

    • 15:58

      To teges... spadam do domu, tak?

    • 15:25

      Blipuś zajmuje mi zdecydowanie za dużo czasu...

    • 14:33

      Chcę cukierka.

    • 14:02

      Pudding orzechowy - bdb, ale mało.

    • 13:49

      Chcę się zastrzelić. Mogę?

    • 13:12

      Still

    • 12:40

      Czy pisałam już dzisiaj, że mi się nie chce?

    • 10:12

      Kolega Mąż znowu na zwolnieniu. Ciekawe, co zepsuje tym razem.

    • 09:25

      Ziewam.

    • 09:17

      I co? Tak nikogo nie ma na blipie?

    • 08:46

      A Adaś znowu sniffa... Na Zajączka kupię mu dużą paczkę chusteczek :/

    • 08:17

      Dzisiaj też byłam w pracy przed 8.00. I przed szefem. Hm.

  • Poniedziałek, 10 marca 2008

    • 15:53

      Teraz to już naprawdę. Ciao!

    • 15:51

      No, idę... ale jeszcze chwileczkę... momencik...?

    • 15:48

      To ja idę do dentysty... Nie, nie boję. Po prostu mam nadzieję, że nic tam nie znajdzie.

    • 14:24

      Ładne :) cityrag.blogs.com(s)

    • 14:12

      Plan awaryjny też mi się już skończył. Czy wypada zagrać w kulki?

    • 14:00

      Marudzę dzisiaj. So what?

    • 13:50

      Niech ktoś ze mną zamówi chińszczyznę...

    • 13:26

      Popracowałam. Poobijałam się. Popracowałam. Poobijałam się. Teraz bym coś zjadła...

    • 13:01

      Przeglądam niewłaściwe strony. Bite me.

    • 12:19

      Klient zwolnił pracownika (którego znaleźliśmy) za oglądanie w pracy niewłaściwych stron. Szef zapowiedział, że będzie robił tak samo. Mwaha?

    • 12:14

      Zamknęłam okno, opuściłam żaluzje. Marudzę, po prostu marudzę... ;)

    • 10:02

      Wieje mi. Świeci mi. Spać mi się chce. Marudzę.

    • 09:50

      Plan na dzisiaj wykonany.

    • 09:02

      Mieszane mam uczucia... (nowa notka)

    • 08:05

      Rozlać actimela na służbowy kalendarz - bezcenne.

    • 07:56

      Tak, jestem w pracy od kwadransa. Anyone else?

  • Piątek, 7 marca 2008

    • 18:00

      Brastop.com - bdb (klik: brastop.com(s) )

    • 16:11

      Weekend... w końcu... to był bardzo długi tydzień.

    • 15:58

      Gram w kulki i mam to wszytsko samiwieciegdzie.

    • 14:16

      Niech mnie ktoś obudzi...

    • 13:55

      Pracuję, pracuję, pracuję... dobra, dobra...

    • 13:54

      Właściwie, to wzbogaciłam się O nową wiedzę...

    • 13:22

      Wzbogaciłam się w nową wiedzę...

    • 13:17

      Czy ktoś wie, co znaczy słówko "verantwortlicher"?

    • 13:05

      Chce mi się spać. Trzeba było nie pić tego fiore...

    • 12:49

      Czego to ludzie nie wymyślą... miało być jeszcze więcej kwiatków, to proszę: pieknyposlaniec.pl(s)

    • 12:42

      Ciasto - bdb, fiore truskawkowe - bdb. Bite me.

    • 12:05

      Poszłam jeść ciasto.

    • 10:16

      A jutro bedzie wiecej...------=_Part_16368_25137838.1204881313523--

      default picture

    • 09:48

      Szef przedstawił mi wyniki kwestionariusza nt. mojej osobowości biznesowej. Mwaha!

    • 08:37

      W pracy. I już właściwie nie mam nic więcej do powiedzenia... :)

    • 07:48

      Bedzie kwitlo...------=_Part_13816_16586133.1204872415164--

      default picture

  • Czwartek, 6 marca 2008

    • 14:00

      Ciepła herbata z hibiskusa i cosiów z miodem. Bdb.

    • 13:24

      Dlaczego znowu zaczyna mnie boleć głowa? :(

    • 12:36

      Szału zaraz dostanę - jak nie sniffanie, to siorbanie. Litości!!

    • 09:11

      Nie chce mi się. I jestem w stanie powiedzieć to wprost.

    • 08:45

      Interwju / księgowa.

    • 08:28

      WSMCR.

  • Środa, 5 marca 2008

    • 19:19

      Nie lubię, jak ktoś mi podkupuje rzeczy na allegro. Hm. Idę się napić.

    • 17:56

      Steper czy rower, hm. To ja idę na bolognese... ;)

    • 16:01

      Fajrant :))))

    • 14:48

      No, dobra, zapał do pracy mi umarł, umarł i leży na desce...

    • 14:31

      No, dobra, nie przesadzajmy z tym workworkwork... ;)

    • 13:48

      Workworkwork...

    • 11:54

      To ja w takim razie idę robić test od szefa.

    • 10:19

      "Toważystwo ubezpieczeniowe" I pani chce, żebym dała jej pracę? Mwaha!

    • 08:26

      Szef zasugerował, że jakbym się zamontowała na leżaczku w Carrefourze w dziale herbat, to by wyszło na to samo. Oh, really?

  • Wtorek, 4 marca 2008

    • 20:04

      Mąż zabiera mnie na wycieczkę. Bo marudziłam bardzo. Nie spodziewa się jednak, jak bardzo będe marudzić teraz - bo się boję no i nie mam lnianych spodni.

    • 15:14

      Chciałam sprzątać? Ja? Dzisiaj? Doprawdy... ;)

    • 15:14

      Chciałam sprzątać?

    • 13:01

      Gdzieś się musiałam rozszczelnić, bo powoli uchodzi ze mnie powietrze...

    • 11:35

      Co się stało temu blipusiu? Dlaczego moje wiadomości nie dochodzą? :(

    • 10:16

      Wyszło słońce... chyba dzisiaj posprzątam w pokoju... ;)

    • 09:43

      Walczę z klientem... grrrr....

    • 08:53

      Zaraz zastrzelę kolegę, który sniffa co 4 sekundy. Grrr...

    • 08:23

      Trochę jakby wrócona do świata żywych. A więc jednak może być tak, że głowa nie boli? Hm.

  • Poniedziałek, 3 marca 2008

    • 16:03

      Idę do domu. Znaczy się: fajrant.

    • 15:45

      Dostałam od szefa linka do testu osobowości z prośbą o wypełnienie. Co mam o tym myśleć, droga redakcjo?

    • 15:36

      Chips był. A może by tak do domu? Własnego?

    • 14:34

      A może by tak chipsa? Jabłkowego...?

    • 13:51

      Po lunchu...

      default picture

    • 12:53

      Lunchtime mógłby już być...

    • 12:38

      Aleve. Może pomoże...?

    • 12:22

      [blip] co mi przypomina, żeby szybciej wysłać PITa...

    • 11:00

      Grrrr...

    • 09:49

      Nie dostałam premii ani trzynastki, nie mam palemek za oknem ani w drineczku, nie schudłam mnóstwa kilogramów i NADAL boli mnie głowa. WSMCR mode on.

    • 08:20

      Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty.

  • Niedziela, 2 marca 2008

    • 20:18

      #emma weszła mi w głowę o 6 rano i boleśnie daje o sobie znać...

  • Sobota, 1 marca 2008

    • 21:18

      *plask* (właściwie to wszystko, co mam do powiedzenia po dzisiejszych warsztatach)